Programy typu reality-show są niezwykle popularne nie tylko w naszym kraju, ale na całym świecie. Musi być coś wyjątkowego w oglądaniu życia codziennego często po prostu zwykłych, szarych ludzi. Może ludzie po prostu leczą przez to swoje mniejsze czy większe kompleksy, może po prostu potrzebują ogłupiającej rozrywki albo.. albo po prostu są ciekawi. Tak mnie teraz naszła taka głęboka myśl, że człowiek dąży sam do samozniszczenia a potem jeszcze się tym chwali tak aby być w samym centrum zainteresowania, bo nie ważne co mówią, ważne żeby mówili. Wyobraźmy sobie, że ludzie (po raz kolejny) doprowadzili do swojej zagłady a Ci, którzy przetrwali podzielili się na jakieś grupy..
Czytaj więcej…
74. Igrzyska Głodowe
| 30 marca 2012 | Kategoria: Filmy | Komentarze (0) |
Pomarańczowy festiwal
| 25 marca 2012 | Kategoria: Muzyka | Komentarze (1) |
Wróciłem. Z nowym motywem, który myślę, że zagośći tutaj na dłużej. Próbowałem wielu różnych motywów, nawet już byłem przekonany do Lightworda, ale coś mi się potem posypało i tak.. trafiłem na ten. Czeka go jeszcze kilka przeróbek, lekki lifting, ale myślę, że znalazłem w końcu coś co mnie satysfakcjonuje. Ale nie to jest tutaj najważniejsze..
..najważniejsze jest to, że Linkin Park zagra w Polsce! Jaram się jak helikopter w ogniu. A wszystko to z okazji kolejnej edycji Orange Warsaw Festival, który odbędzie się w dniach 9-10 czerwca na stadionie Legii Pepsi Arena w Warszawie. Pierwszego dnia grają właśnie Linkini jako główna gwiazda, drugiego zaś Prodigy. Oba zespoły kocham, ale jednak LP to mój zespół życia. Nie przesadzam.
Tagi: A Thousand Suns, Hybrid Theory, Koncert, Linkin Park, Meteora, Minutes To Mignight, Orange Warsaw FestivalWersja 2.0 ?
| 12 marca 2012 | Kategoria: Inne | Komentarze (2) |
Jak widać wciąż żyję, ale jestem leniem. Pomysłów na wpisy mam dużo, ale jakoś chęci brak. Dlatego postanowiłem trochę się wziąć w garść i zabrać za to pisanie. Ale.. ale najpierw sobie „ulepszę” bloga. Zacząłem od nowego layouta, który wydaje mi się bardziej przejrzysty. Logo zostawiłem stare, tło też.. bo nie chce mi się robić nowego, ale i tak Gunfan będzie narzekał, że logo jest złe/niewyśrodkowane/łoderwer.. ;p
Plany na przyszłość? Nowy serwer, może nowe logo lub drobna kosmetyka tego, które jest obecnie. No i częściej trzeba pisać kurde, no. W ogóle może sami podsuńcie jakieś wskazówki co zmienić wizualnie lub w funkcjach tego bloga mojego. Coś podobno z RSS-ami trzeba zrobić.
Tyle, wystarczy.
Mroczne widmo w 3D
| 15 lutego 2012 | Kategoria: Filmy | Komentarze (3) |
Pamiętam dzień, w którym jako dziewięcioletni chłopak poszedłem z moim tatą na seans TPM do nieistniejącego już dzisiaj kina „Rialto”. Skrzypiące fotele, film puszczany z taśmy i ten charakterystyczny zapach, coś o czym dzisiejsze pokolenie może tylko pomarzyć. Potem przyszły kolejne premiery z tym, że to już była nowa era cyfrowych projekcji.
Przyznam się bez bicia, że od dawna nie oglądałem żadnego epizodu, omijałem nawet projekcje w telewizji, gdy cała rodzina zbierała się i oglądała wspólnie. Myślałem, że premiera całej sagi w wysokiej jakości zmieni ten stan i z chęcią rzucę się na nowo na Gwiezdne Wojny, ale niestety tak się nie stało. Jednak im bliżej premiery „Mrocznego widma” w trzecim wymiarze tym coraz bardziej chciało mi się obejrzeć film, poczułem swego rodzaju „głód” na starwarsy.
Na sam seans udałem się w dniu premiery, czyli 10. lutego, a bilet zarezerwowałem sobie już kilka dni wcześniej na godzinę 21:30. Po odebraniu swojej rezerwacji, wraz ze swoim biletem w ręku, zacząłem przechadzać się po kinie. Mam ten plus, że pracuje w kinie i znam to środowisko praktycznie od środka, więc wiem jak ono funkcjonuje, szczególnie w weekend, kiedy ludzie najczęściej chodzą na filmy. A muszę przyznać, że ludzi było dużo. Chodząc tak po lobby kina można było śmiało wyłapać kilka rozmów o Gwiezdnych Wojnach, a to ktoś mówił o księżniczce Leii, to ktoś próbował analizować klatka po klatce scenę pojedynku Qui-Gona i Dartha Maula na Tatooine. Nie zabrakło także gwiezdnowojennych koszulek wśród ludzi oczekujących na seans, jednak na mnie największe wrażenie zrobiła kilkunastoletnia dziewczynka ubrana w dżinsową kamizelkę z motywem starwarowym na plecach. Naprawdę fajne uczucie widząc ludzi w różnych wieku, którzy przyszli oglądać Gwiezdne Wojny na srebrnym ekranie.
Tagi: 3D, Gwiezdne wojny, Kino, Premiera, Star WarsMuzyczne podsumowanie roku 2011
| 10 stycznia 2012 | Kategoria: Muzyka | Komentarze (5) |
Dobra, pora na jakieś podsumowanie minionego roku. Sam rok 2011 muzycznie wypada blado, choć można go nazwać rokiem „wielkich” powrotów. Przede wszystkim to powrót Limp Bizkit z Wesem Borlandem na wiośle! Oryginalny skład, niby jakiś tam powrót do korzeni, ale to ciągłe przekładanie premiery sprawiło, że mimo wszystko, choć płyta jest dobra to złota kobra nie kąsa jakoś strasznie, ale jest zjadliwa, nawet przyjemna. Kolejny powrót to Guano Apes, czyli kocham Cię Sandro, kocham, ale czemu nagrywasz kolejny solowy album pod szyldem GA? Tak naprawdę to nie chce mi się jakoś rozpisywać, ale kilka słów o płytach, które przesłuchałem mogę napisać. Na pierwszy ogień idą soundtracki:
Tagi: Afromental, Chemical Brothers, Coma, Dubstep, Fear and the Nervous System, Glaca, Guano Apes, Hanna, Hans Zimmer, KoRn, Limp Bizkit, My Riot, Nero, OST, Rango, Red Hot Chilli Peppers, Sala samobójców, Sandra Nasic, Skrillex, Sweet Noise